Śmierć pod mostem

October 13th, 2003

Wczoraj około godziny 10 pod mostem przy al. Wojska Polskiego w Kaliszu (w rejonie targowiska) mężczyźni handlujący psami zauważyli leżącego na ziemi człowieka, który nie dawał żadnych znaków życia. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Na ciele denata widoczne były liczne zadrapania. Przy zmarłym nie znaleziono żadnych dokumentów tożsamości. Policja kaliska próbuje ustalić personalia denata.

Autor artykułu: JAZ

Puszyści w klubie

October 9th, 2003

W Kaliszu rozpoczął działalność pierwszy na południu Wielkopolski Klub Puszystych. Spotkania osób próbujących wspólnie uporać się z problemem nadwagi odbywają się trzy razy w tygodniu (w poniedziałki, środy i piątki, w godz. 18.00-20.00) w Przedszkolu nr 30 przy ul. Legionów. Jak do tej pory uczęszcza na nie wyłącznie płeć piękna. Panowie ograniczają się na razie do telefonicznych zapytań. Liczba pań uczestniczących w prowadzonych tam ćwiczeniach i pogadankach waha się od kilku do kilkunastu. Jednak praktycznie każdego dnia jego założycielki otrzymują po kilka telefonów od osób zainteresowanych wspólnym zrzucaniem zbędnych kilogramów. Kaliski Klub Puszystych jest 111 w naszym kraju. Najbliższe funkcjonują w Poznaniu, Łodzi i Sycowie.

Autor artykułu: BOK

Pożyczka na piec

October 9th, 2003

Radni Sulmierzyc zdecydowali o zaciągnięciu długoterminowej pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na zmianę ogrzewania z węglowego na gazowe w Zespole Szkół w Sulmierzycach. Wartość inwestycji oszacowano na 90 tys. zł.

– Zwróciłam się do funduszu z prośbą o dofinansowanie tej inwestycji. Otrzymałam promesę, że dostaniemy takie dofinansowanie – tłumaczy Irena Rękosiewicz, burmistrz Sulmierzyc. Fundusz dołoży do wymiany ogrzewania 50 proc. wartości przedsięwzięcia. Gmina może liczyć na umorzenie połowy tej sumy.

– Dlaczego miesiąc temu zrezygnowaliśmy z jednej pożyczki, zaciągniętej w funduszu, a teraz okazuje się, że musimy zaciągnąć nową? – pytał radny Andrzej Stankiewicz. Burmistrz wyjaśniła, że poprzednia pożyczka miała być przeznaczona na budowę sieci kanalizacji w mieście.- Zmiana ogrzewania, to zupełnie inne zadanie, więc nie mogliśmy poprzedniej pożyczki wykorzystać na ogrzewanie – wyjaśniła burmistrz.

Autor artykułu: NETA

Opel dla niepełnosprawnych

October 9th, 2003

Dwa lata trwało zbieranie pieniędzy na nowy samochód, który dowozi podpopiecznych do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Konarzewie. Zbiórkę na ten cel przeprowadzili członkowie Lions Clubu Krotoszyn.
Podczas bali dobroczynnych, kiermaszy i festynów udało się uzbierać 25 tys. zł. Drugie tyle dołożyło Starostwo Powiatowe w Krotoszynie i dzięki temu można było wymienić starą, niedostosowaną do przewozu niepełnosprawnych dzieci nysę na 2-letniego opla. Auto mieści osiem osób, w tym dwie na wózku. Codziennie pokonuje około 200 km, bowiem wychowankowie z Konarzewa mieszkają w różnych zakątkach powiatu krotoszyńskiego.

Autor artykułu: NETA

Koniec protestu Wagonu

October 7th, 2003

Najprawdopodobniej dziś zakończy się akcja protestacyjna w ostrowskim Wagonie. Zaległe pieniądze wpłynęły bowiem na konto ostatniej ze spółek zależnych.
Firma zalegała jeszcze z wypłatą pracownikom spółki Usługi Wagon. Teraz, gdy na kontach pojawiła się sierpniowa wypłata, wszyscy w zakładzie mają pensje wypłacane na bieżąco. Tym samym nie ma uzasadnienia dalsza akcja protestacyjna, którą rozpoczęto na początku sierpnia. – W ostatnich dniach akcja ta była już tylko z nazwy protestacyjną – mówi szef zakładowej „S”, Grzegorz Majchrzak. – Decyzję o jej zakończeniu może jednak podjąć cały Komitet Protestacyjny. Zbiera się on we wtorek.
Teraz większość załogi Fabryki Wagon oczekuje już na pensje wrześniowe. Zgodnie z harmonogramem, powinny one trafić do pracowników w najbliższy piątek.. Nie wiadomo jednak czy pieniądze będą na czas. Za 11 dni pracy we wrześniu pensje wypłaci Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, resztę musi zapewnić syndyk.

Autor artykułu: MWE

Prokurator w przedszkolu

October 7th, 2003

Do Prokuratury Rejonowej w Kępnie trafić ma dziś wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie grupowego zatrucia pokarmowego kępińskich przedszkolaków. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego tygodnia szesnaścioro dzieci w wieku od 2,5 do 6 lat trafiło do szpitala z objawami ciężkiego zatrucia. Kilka dni wcześniej przedszkolaki zjadły ser wymieszany z surowym jajkiem. Według inspektorów sanepidu, istnieje spore prawdopodobieństwo, że spożyty przez dzieci posiłek zawierał bakterie salmonelli. – Po zbadaniu wszystkich zabezpieczonych próbek sprawę skierujemy do prokuratury – powiedział Ryszard Scheffs, dyrektor kępińskiego sanepidu.
W kępińskim szpitalu wciąż pozostaje pięcioro najpoważniej chorych dzieci. – Po trwającej od piątku hospitalizacji ich stan uległ znaczącej poprawie – poinformowała Maria Nowakowska, ordynator oddziału dziecięcego szpitala.
Przedszkole Samorządowe nr 4, w którym doszło do zatrucia, decyzją sanepidu zostało zamknięte aż do odwołania.

Autor artykułu: ART

Walczy o życie

October 7th, 2003

Kierowca tira, który zderzył się z przydrożnym drzewem, już drugą dobę walczy o życie. 31-letni mężczyzna w wyniku wypadku stracił nogę, ma także poważne obrażenia głowy i jamy brzusznej. Przebywa w szpitalu w Wieluniu.
Do tragedii doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na drodze krajowej nr 8 w Walichnowych, w powiecie wieruszowskim. Z nieustalonych jeszcze przyczyn rozpędzone ciężarowe volvo zjechało na przeciwny pas jezdni i z całym impetem uderzyło w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była olbrzymia. Kabina tira dosłownie owinęła się wokół pnia. Strażacy, aby wydostać rannego kierowcę musieli rozcinać wrak kabiny. Gdy ratownicy wydobyli nieprzytomnego 31-latka, okazało się, że w wyniku zderzenia urwany metalowy element karoserii odciął mu nogę. Po przetransportowaniu go do szpitala, natychmiast trafił na salę operacyjną. Rany okazały się na tyle poważne, że lekarze odstąpili od próby ratowania nogi. Z pierwszych ustaleń policji wynika, że kierowca zasnął za kierownicą.

Autor artykułu: ART

Zamach na lekarza

October 4th, 2003

Doktor Sławomir Tajchman, znany kaliski ortopeda, został poważnie poparzony.
Czy był to zamach na jego życie?

Znany kaliski lekarz, były ordynator oddziału ortopedii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu, założyciel i wieloletni prezes Kaliskiej Agencji Medycznej „Medix”, doktor Sławomir Tajchman – padł ofiarą dość tajemniczego zamachu.

W ciemnej uliczce

W poniedziałek (29 września) około godz. 20 pozostawił swój samochód przy ulicy Parczewskiego, aby odwiedzić znajomych. Kiedy powrócił po blisko trzech godzinach, zauważył rozbitą szybę. Zdenerwowany wsiadł do auta i pojechał do domu, położonego zresztą niedaleko od pechowego miejsca. W półmroku nie zauważył, że na siedzeniu kierowcy rozlany jest jakiś płyn. Dopiero po pewnym czasie poczuł ból pośladków i spostrzegł, że ma wypalone spodnie. – Wtedy zorientowałem się, że nie była to próba zwykłego włamania do samochodu lecz raczej zamach na moje zdrowie, a być może nawet na życie… – mówi dr. Tajchman.

Mogło skończyć się tragicznie…

- Nie wiemy, co to była za substancja – niepokoi się małżonka lekarza, doktor Krystyna Tajchman. – Mąż jest nałogowym palaczem, zazwyczaj wsiada do samochodu z zapalonym papierosem, choć tym razem na szczęście nie palił. Jeśli jednak ten płyn miałby właściwości wybuchowe, mogłoby to się skończyć tragicznie…
Obdukcja lekarska wykazała u doktora Tajchmana oparzenia chemiczne. Potwierdzają to także wypalone siedzenia i obicia samochodu.

Trzeba czekać na ekspertyzę

W Komendzie Miejskiej Policji, gdzie prowadzone jest dochodzenie, na razie niewiele więcej można się dowiedzieć.

- Wysłaliśmy tę substancję do laboratorium Komendy
Wojewódzkiej w Poznaniu i czekamy na wyniki ekspertyzy. Nie wiem jeszcze, kiedy je otrzymamy – informuje rzecznik prasowy Komendy, Barbara Buśkiewicz. – Jest to pierwszy tego typu przypadek w Kaliszu. A jego kwalifikacja będzie uzależniona od stopnia zagrożenia…

W atmosferze konfliktów

Doktor Sławomir Tajchman znany jest w Kaliszu jako zdolny ortopeda, cieszący się dobrą opinią wśród pacjentów. Ostatnio jednak jego nazwisko pojawia się coraz częściej w kontekście konfliktów, jakie narosły w spółce „Medix”, która – o czym już kilkakrotnie pisaliśmy – ma poważne kłopoty finansowe. Udziałowcy spółki, a są to równie znani kaliscy lekarze, winą za wszelkie kłopoty obciążają doktora Tajchmana. On sam i jego zwolennicy są wręcz przeciwnego zdania. Kilka miesięcy temu Tajchman odwołany został z funkcji prezesa spółki, a pięć dni przed opisanym zdarzeniem walne zebranie udziałowców rozpatrywało wniosek o jego wykluczenie ze spółki (pod zarzutem działania na jej szkodę).

Niedopuszczalne praktyki

Czy można jednak łączyć te fakty z ostatnim tajemniczym zdarzeniem? I czy był to tylko głupi żart czy też zamach na zdrowie lub życie? Być może policyjne dochodzenie przyniesie odpowiedź na te pytania.

Autor artykułu: Krystyna KOWALSKA

Odsiadka w muzeum

October 3rd, 2003

Zakład Karny w Kaliszu był zagrożony likwidacją. Zamiast kosztownego remontu zaby-
kowego gmachu, zamierzano pobudować nowy w Sieradzu. Na szczęście zmieniono plany.

Wczoraj w kaliskim więzieniu przebywał senator Andrzej Spychalski, który wcześniej mocno zaangażował się w obronę tej placówki przed likwidacją.

Szukają pieniędzy

- Interweniowałem u wiceministra sprawiedliwości Jerzego Łankiewicza, który nadzoruje służbę więzienną – mówi senator Andrzej Spychalski. – Po rozpoznaniu tej sprawy, przedstawieniu odpowiednich argumentów, zapadła decyzja, że gmach będzie jednak remontowany. Dziś chciałbym zapoznać się z aktualnym stanem obiektu i zakresem przygotowań do generalnego remontu. Niebawem podejmę działania zmierzające do zabezpieczenia środków finansowych, żeby ten zakład można było zmodernizować. Spróbuję ściągnąć do Kalisza osoby kompetentne. Czas mamy wyjątkowy i odpowiedni. Trwa przecież tworzenie budżetu i trzeba zrobić wszystko, żeby te pieniądze znaleźć. Być może uda się mi zainteresować remontem więzienia jeszcze innych parlamentarzystów z południowej Wielkopolski.

Pęknięta wieża

Więzienie pobudowano kiedyś na przedmieściach Kalisza. Dziś znajduje się ono przy skrzyżowaniu dwóch ruchliwych ulic: Warszawskiej i Łódzkiej. Wstrząsy spowodowane przez przejeżdżające pojazdy źle wpływają na stan murów. Odpadają tynki, a na jednej z wież pojawiła się duża szczelina. Kompleksowy remont zmieni kaliskie więzienie w nowoczesną placówkę penitencjarną.

- Powiększymy okna, żeby spełniały współczesne standardy, w każdej z cel zainstalujemy węzeł sanitarny z prysznicem – dodaje Dariusz Chodkiewicz. – Ciepła woda będzie puszczana tylko raz w tygodniu i to wyłącznie na czas kąpieli. Pobudowanie pryszniców nie wynika z chęci tworzenia komfortowych warunków skazanym, ale głównie ze względów bezpieczeństwa. Obecnie po kilku więźniów musimy doprowadzać do łaźni.

Przewidziano też budowę nowej wartowni i sali widzeń z prawdziwego zdarzenia.
Wszelkie prace będą prowadzone pod nadzorem konserwatora zabytków.

Nietypowe muzeum

W podziemiach kaliskiego więzienia powstanie też muzeum. Przeniesione tam zostaną zabytkowe cele.

- Mamy oryginalne pomieszczenia funkcjonujące w niezmienionym stanie od ponad 150 lat – dodaje Chodkiewicz. – Warto je zachować. Są w nich stare drzwi z oryginalnymi zamkami, maleńkie okna, żeliwne sedesy. Być może zdobędziemy też dawne mundury oraz wyposażenie z innych więzień, m.in. z Wronek.

Muzeum Więziennictwa nie będzie jednak ogólnodostępne. Będą mogli je oglądać m.in. słuchacze Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej, sędziowie i prokuratorzy.
Wstępny kosztorys przeprowadzenia prac remontowych opiewa na kwotę 10 milionów złotych. Centralny Zarząd Służby Więziennej przeznaczył dotychczas ponad 100.000 zł na wykonanie dokumentacji projektowej. Ma ona być gotowa do połowy listopada. Z uwagi na ogrom prac, konieczność zabezpieczeń ochronnych i olbrzymie koszty, remont będzie prowadzony etapami. Najpierw wyburzone zostaną budynki od strony ul. Winiarskiej. Zastąpią je obiekty wyższe (piętrowe) pełniące jednocześnie funkcję muru ochronnego od strony ulicy. Pierwszy etap robót najprawdopodobniej rozpocznie się jeszcze w tym roku.

Prawie jak zamek

Okazały gmach kaliskiego więzienia, przypominający zamek obronny, wybudowany został w latach 1844-1847. Jego fundatorem był hrabia Fryderyk Skarbek – ojciec chrzestny Fryderyka Chopina, a autorem projektu, znany architekt Henryk Marconi. Jest to najstarszy w Polsce obiekt, który od momentu powstania był więzieniem i przez wszystkie lata pełnił tylko taką funkcję. Są w Polsce budynki więzienne pochodzące nawet z XIII wieku, tyle tylko, że wcześniej były one klasztorami.

Autor artykułu: Jacek ZDUŃCZYK

Chcą lepiej rządzić

October 3rd, 2003

Około 100 samorządowców z całego kraju bierze udział w odbywającej się w Kaliszu dwudniowej konferencji poświęconej polityce lokalnej w miastach. Konferencję otworzył wczoraj prezydent Kalisza, Janusz Pęcherz. Sympozjum ma służyć przede wszystkim wymianie doświadczeń pomiędzy poszczególnymi samorządami.

Podczas konferencji wybrane miasta zaprezentują swój dorobek w takich dziedzinach jak: transport, kultura, edukacja, pomoc społeczna i ochrona zdrowia.

- Przedstawiciele miast, które mają najlepsze osiągnięcia w poszczególnych dziedzinach, zostali poproszeni o zreferowanie w jaki sposób udało się im do tego dojść – powiedziała Mirosława Posern-Zielińska ze Związku Miast Polskich, organizator konferencji. – Na spotkaniu w grodzie nad Prosną prezentowany jest więc cykl badań w ramach programu „System analiz samorządowych”. Uczestniczą w nim 64 miasta. Badania prowadzone są od 1997 roku. Naszym zamiarem jest stworzenie forum dla wymiany doświadczeń i szerzenia dobrych wzorów wśród miast członkowskich Związku Miast Polskich.

Odpowiednie wnioski ze sympozjum zamierzają wyciągnąć m.in. władze Kalisza.

- Jeżeli w innych miastach są dobre rozwiązania w zakresie na przykład polityki społecznej i zdrowotnej to warto je wykorzystywać – mówi prezydent Janusz Pęcherz. – Ale myślę, że również Kalisz ma się czym chwalić. Będziemy opowiadać głównie o programach profilaktycznych oraz pomocy społecznej. Zapewne inni również będą mogli na tym skorzystać.

Autor artykułu: AND