Zakład Karny w Kaliszu był zagrożony likwidacją. Zamiast kosztownego remontu zaby-
kowego gmachu, zamierzano pobudować nowy w Sieradzu. Na szczęście zmieniono plany.
Wczoraj w kaliskim więzieniu przebywał senator Andrzej Spychalski, który wcześniej mocno zaangażował się w obronę tej placówki przed likwidacją.
Szukają pieniędzy
- Interweniowałem u wiceministra sprawiedliwości Jerzego Łankiewicza, który nadzoruje służbę więzienną – mówi senator Andrzej Spychalski. – Po rozpoznaniu tej sprawy, przedstawieniu odpowiednich argumentów, zapadła decyzja, że gmach będzie jednak remontowany. Dziś chciałbym zapoznać się z aktualnym stanem obiektu i zakresem przygotowań do generalnego remontu. Niebawem podejmę działania zmierzające do zabezpieczenia środków finansowych, żeby ten zakład można było zmodernizować. Spróbuję ściągnąć do Kalisza osoby kompetentne. Czas mamy wyjątkowy i odpowiedni. Trwa przecież tworzenie budżetu i trzeba zrobić wszystko, żeby te pieniądze znaleźć. Być może uda się mi zainteresować remontem więzienia jeszcze innych parlamentarzystów z południowej Wielkopolski.
Pęknięta wieża
Więzienie pobudowano kiedyś na przedmieściach Kalisza. Dziś znajduje się ono przy skrzyżowaniu dwóch ruchliwych ulic: Warszawskiej i Łódzkiej. Wstrząsy spowodowane przez przejeżdżające pojazdy źle wpływają na stan murów. Odpadają tynki, a na jednej z wież pojawiła się duża szczelina. Kompleksowy remont zmieni kaliskie więzienie w nowoczesną placówkę penitencjarną.
- Powiększymy okna, żeby spełniały współczesne standardy, w każdej z cel zainstalujemy węzeł sanitarny z prysznicem – dodaje Dariusz Chodkiewicz. – Ciepła woda będzie puszczana tylko raz w tygodniu i to wyłącznie na czas kąpieli. Pobudowanie pryszniców nie wynika z chęci tworzenia komfortowych warunków skazanym, ale głównie ze względów bezpieczeństwa. Obecnie po kilku więźniów musimy doprowadzać do łaźni.
Przewidziano też budowę nowej wartowni i sali widzeń z prawdziwego zdarzenia.
Wszelkie prace będą prowadzone pod nadzorem konserwatora zabytków.
Nietypowe muzeum
W podziemiach kaliskiego więzienia powstanie też muzeum. Przeniesione tam zostaną zabytkowe cele.
- Mamy oryginalne pomieszczenia funkcjonujące w niezmienionym stanie od ponad 150 lat – dodaje Chodkiewicz. – Warto je zachować. Są w nich stare drzwi z oryginalnymi zamkami, maleńkie okna, żeliwne sedesy. Być może zdobędziemy też dawne mundury oraz wyposażenie z innych więzień, m.in. z Wronek.
Muzeum Więziennictwa nie będzie jednak ogólnodostępne. Będą mogli je oglądać m.in. słuchacze Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej, sędziowie i prokuratorzy.
Wstępny kosztorys przeprowadzenia prac remontowych opiewa na kwotę 10 milionów złotych. Centralny Zarząd Służby Więziennej przeznaczył dotychczas ponad 100.000 zł na wykonanie dokumentacji projektowej. Ma ona być gotowa do połowy listopada. Z uwagi na ogrom prac, konieczność zabezpieczeń ochronnych i olbrzymie koszty, remont będzie prowadzony etapami. Najpierw wyburzone zostaną budynki od strony ul. Winiarskiej. Zastąpią je obiekty wyższe (piętrowe) pełniące jednocześnie funkcję muru ochronnego od strony ulicy. Pierwszy etap robót najprawdopodobniej rozpocznie się jeszcze w tym roku.
Prawie jak zamek
Okazały gmach kaliskiego więzienia, przypominający zamek obronny, wybudowany został w latach 1844-1847. Jego fundatorem był hrabia Fryderyk Skarbek – ojciec chrzestny Fryderyka Chopina, a autorem projektu, znany architekt Henryk Marconi. Jest to najstarszy w Polsce obiekt, który od momentu powstania był więzieniem i przez wszystkie lata pełnił tylko taką funkcję. Są w Polsce budynki więzienne pochodzące nawet z XIII wieku, tyle tylko, że wcześniej były one klasztorami.
Autor artykułu: Jacek ZDUŃCZYK