Centrum win i niepowodzeń


To absurd, by za to, co złego dzieje się w Centrum Kształcenia
i Wychowania OHP w Pleszewie obarczać ludzi, którzy nie pracują
tam już od półtora roku – twierdzi były dyrektor tej placówki, Andrzej Kubicki.

Przed kilkoma tygodniami, w publikacji pt. „Pobicie na zlecenie” (ZK z 24 września), opisaliśmy bulwersujące przypadki pobić, znęcania się, kradzieży itd., do jakich dochodzi w pleszewskim CKiW OHP. W tym roku ujawniono tam już dziesięć przestępstw i różnych wykroczeń popełnionych przez wychowanków. W policyjnych kartotekach odnotowano m.in. próbę wymuszenia rozbójniczego, a także pobicia wychowawcy. – Mamy młodzież, która pochodzi z trudnych środowisk – tłumaczył wówczas dyrektor placówki, Krystian Piasecki. – Niektórzy z naszych podopiecznych popadli w przeszłości w konflikt z prawem, mają wyroki w zawieszeniu…

Co złego, to nie my

Częściową winą za to, co złego dzieje się w CKiW OHP, dyrektor Piasecki obarczył też byłą kadrę, zwolnioną z pracy w 2002 r. Jego zdaniem, nie do końca panowała ona nad wychowaniem młodych ludzi i skutki tego odczuwane są do dzisiaj. Dyrektor Piasecki stwierdził też, że w przeszłości były przypadki samobójstw wychowanków. Ta właśnie wypowiedź zbulwersowała byłych pracowników CKiW OHP, a szczególnie poprzedniego dyrektora placówki, Andrzeja Kubickiego. – To kompletny absurd, by za to, co dziś złego dzieje się w CKiW, a więc: przemoc, pobicia, wymuszenia, „falę” itd., obarczać winą ludzi, którzy nie pracują tam już od półtora roku – mówi Andrzej Kubicki. – Za obecny stan i wszelkie zachodzące nieprawidłowości odpowiedzialna jest obecna dyrekcja i nadzór pedagogiczny. To jest chyba oczywiste i dyrektor Krystian Piasecki powinien mieć tego świadomość. Tymczasem próbuje zrzucać odpowiedzialność za własne niepowodzenia na swoich poprzedników.

Cięcia kadrowe

Zdaniem Andrzeja Kubickiego, niepowodzenia obecnej dyrekcji CKiW OHP tkwią głównie w nieprzemyślanych decyzjach kadrowych. W ramach oszczędności budżetowych cięto bowiem etaty pracowników: pozbyto się dozorców, a zatrudnienie w internacie zmniejszono prawie o połowę. – Niedobór kadry, spowodowany oszczędnościami, jest jednak tylko częściowym usprawiedliwieniem – dodaje Kubicki. – Nawet ta okrojona kadra powinna bowiem panować nad sytuacją w placówce. Pod warunkiem, że składać się będzie z ludzi, którzy rzeczywiście chcą i potrafią pracować z młodzieżą, a nie traktują swoje obowiązki biurokratycznie.
Były dyrektor CKiW OHP nie wierzy, by jego następcy udało się zlikwidować przejawy „fali” wśród młodzieży. – Fala, a także przemoc i narkotyki, to problem, z którym trzeba się stale zmagać. Nie da się go raz na zawsze rozwiązać.

Nieszczęśliwe wypadki

Oburzenie Andrzeja Kubickiego wywołało stwierdzenie dyrektora Krystiana Piaseckiego, że na terenie CKiW OHP dochodziło w przeszłości do samobójstw. – To pomówienie – zaprzecza Kubicki. – Prawdą jest, że były przypadki zgonów naszych wychowanków, ale nigdy nie były to samobójstwa. Były to nieszczęśliwe wypadki, spowodowane najczęściej lekkomyślnością i brakiem wyobraźni młodych ludzi. Do większości tych tragedii, które bardzo przeżywała nasza kadra, dochodziło poza terenem CKiW.

Krystian
Piasecki
dyrektor CKiW OHP
w Pleszewie

Doświadczenia pana Andrzeja Kubickiego dotyczą bardzo owocnej pracy na terenie pleszewskiego Centrum Kształcenia i Wychowania OHP i sięgają bardzo odległych czasów. Nie będę z panem Kubickim polemizował.

Autor artykułu: Jacek TOMCZAK

Comments are closed.